Lady Ararat

Kobiecy wyjazd – Ararat, 5137 m

Lokalizacja

Turcja

Poziom trudności

Łatwy. Trekking, na którym sprzęt wspinaczkowy nie jest potrzebny. Trudnością jest jego wysokość. Niezbędna jest dobra kondycja fizyczna.

Kiedy

1-7.07.2026

Opis

Marzysz o zdobyciu góry, która od wieków fascynuje ludzi? I to w czysto kobiecym gronie? No to mamy coś dla Was kobiety! Przy współpracy z Tatra Girls powstał projekt dedykowany dla kobiecego pierwiastka.

Ararat (5 137 m), najwyższy szczyt Turcji, to miejsce, gdzie historia spotyka się z przyrodą. Według legendy, to właśnie tutaj spoczęła Arka Noego po Wielkim Potopie.
 
Nasza wyprawa to nie tylko trekking, to także podróż w czasie podczas której odkryjemy piękno regionu oraz poznamy gościnność Kurdów. Nie musisz być doświadczoną alpinistką, aby zdobyć Ararat. Nasza wyprawa jest odpowiednia dla osób o różnym poziomie zaawansowania. Ararat nie jest szczytem technicznym, natomiast trudność może sprawić wysokość. Niezbędna jest dobra kondycja fizyczna. Na samym szczycie zawsze leży pokrywa śnieżna. Niezbędne będą raki i kije trekkingowe. Czekają na Was górskie łąki, lodowce i wulkaniczne krajobrazy w towarzystwie doświadczonych lokalnych przewodników.

Co na Ciebie czeka:

Ararat w liczbach

5 137 m – najwyższy szczyt Turcji
30 km w nogach
5 000 m przewyższenia
Hektolitry wypitej herbaty

Doğubayazıt

Zobaczysz miasto i życie ludzi mieszkających u podnóża góry. Bazary, pasaże i zakupy!

Przyroda

Zachody i wschody słońca na Araracie, żółwie, dudki, orły, owce, karabasze i bezkresny wulkaniczny krajobraz

Zwiedzanie

Pałac Ishak Pasha wpisanego na listę UNESCO i grobowiec Ahemdi Xani – autora kurdyjskiego „Romea i Julii”

Relaks

Relaks w łaźni tureckiej lub przy sziszy i szklaneczce czaju

Smaki Kurdystanu

Kurdyjska kuchnia słynąca z baraniny, bakłażanów i pieczonych pomidorów. Nie zabraknie również baklavy!

Program

Dzień 1
Odbiór z lotniska w Igdir skąd udamy się do hotelu w Doğubayazıt.
 
Dzień 2
Dziś po śniadaniu rozpoczniemy podróż w kierunku Araratu, aby rozpocząć trekking do obozu pierwszego, który znajduje się na wysokości 3 300 m. Klimat tutaj jest iście pustynny i wspaniale widać jak teren przez lata był kształtowany przez aktywność pobliskich wulkanów. Wśród wysuszonej słońcem roślinności, przez całe lato wypasają się  tu owce, których pilnują karabasze – anatolijskie psy pasterskie. Między nimi bawią się w locie kolorowe dudki i sprytne kruki. Po raz pierwszy zobaczymy kurdyjskie chałupy, w których ludzie wiodą tradycyjne i proste życie.
Po dojechaniu do miejsca zbiórki na 2 500 m weźmiemy ze sobą tylko małe plecaki z rzeczami niezbędnymi podczas trekkingu. Konie będą transportować ciężki bagaż.
W drodze do obozu będzie jedyna chwila, w której będziemy mogli zobaczyć całą drogę, którą będziemy musieli pokonywać przez kolejne obozy na szczyt, który jest pokryty czapą lodowcową cały rok.

Po przybyciu do obozu, będziemy mieć dużo czasu na relaks i odpoczynek, ponieważ droga zajmie nam ok. 3-4 godzin. Czekają na nas śpiewy i tańce przy kurdyjskiej muzyce i malowniczym zachodzie słońca.
 
Dzień 3
Czas na aklimatyzację i obóz drugi, który znajduje się na wysokości 4 200 m i jest oddalony od pozostałych, co zapewnia prywatność, ciszę i czystość. Teren, w którym będziemy się poruszać w dniu dzisiejszym będzie się stopniowo zmieniał i stawał bardziej surowy, co nie znaczy, że trudność trasy się zmieni. Będziemy mijać wodospad, z którego woda pochodzi z topniejącego lodowca oraz często pojawiające się orły – symbol Araratu, które  kontrolują swój rewir. Im wyżej będziemy, tym piękniejsze widoki będą ukazywać się naszym oczom. Bezkresy, przy których odpoczywa serce i głowa.

Dzisiejszy trekking w obie strony zajmie nam ok. 4-5 godzin, podczas których będziemy robić przerwy, aby podziwiać przepiękne widoki i pozwolić naszym organizmom do przywyknięcia do wysokości.
 
Dzień 4
Kolej na zmianę zakwaterowania z obozu pierwszego na obóz drugi. Po raz kolejny konie będą transportować ciężki bagaż, a my na lekko rozpoczniemy spacer do obozu drugiego. Po  3-godzinnym trekkingu, zaczniemy pakować potrzebne rzeczy do ataku szczytowego, a w międzyczasie kucharz przygotuje nam przepyszny posiłek. Pożywna zupa z soczewicy i kurczak w sosie pomidorowym smakują wybornie, a fakt, że zostały przygotowane na takiej wysokości jeszcze bardziej potęguje doznania smakowe!

Dzień 5
Ararat! Wyruszamy po śniadaniu i uzupełnieniu zapasów wody i herbaty. Droga na szczyt zajmuje do 5-ciu godzin. Dzisiaj czeka nas najtrudniejszy odcinek podczas całej wyprawy. Droga od samego początku jest wymagająca i dosyć stroma. Mamy do pokonania ok. 500 m trudnego terenu, później robi się odrobinę lżej. Wschód słońca przyniesie nam bajeczne widoki. Naszym oczom ukaże się Mały Ararat i niesamowity cień Wielkiego Araratu. Sam szczyt pojawi się od wysokości ok. 4 700 m, co zawsze daje dodatkową motywację i siłę w drodze do celu.

Na Araracie jest lodowiec, który utrzymuje się tam cały rok. Kiedy do niego dotrzemy, zakładamy raki. Z tego miejsca jest już tylko ok. 30-40 minut do samego szczytu, z którego rozpościerają się widoki na Iran, Armenię i Aragats oraz drugą świętą górę Kurdów zaraz po Araracie, Tendurek.

Kiedy już nacieszymy się zdobyciem szczytu, zejdziemy z powrotem do obozu drugiego, aby odpocząć i posilić się przed dalszą drogą do obozu pierwszego. Tam pierwsze świętowanie naszego sukcesu!
 
Dzień  6
Powrót na wysokość 2 500 m i do hotelu w Doğubayazıt. Po chwili odpoczynku udamy się do pałacu Ishak Pasha z XVII w, który jest wizytówką miasta. Odwiedzimy pałacowy meczet oraz komnaty, w których urzędował pasza oraz jego harem. To wszystko w otoczeniu pięknych zdobień i kunsztu rzeźbiarskiego, który ukazuje zwierzęta arki Noego w mieszance stylu ottomańskiego, perskiego i seldżuckiego.

Nieco powyżej pałacu, znajduje się grobowiec najsłynniejszego, kurdyjskiego poety, Ahmad’a Xani. Jest on autorem kurdyjskiego „Romea i Julii”, a mała, urokliwa świątynia, w której spoczywa jest swego rodzaju miejscem pielgrzymek lokalnej ludności. Obok biegają dzieci, dorośli szykują jedzenie na grillach, a starsi Kurdowie śpiewają o tęsknocie za państwem, którego nigdy nie posiadali. Tu codzienny śmiech miesza się z nostalgią przeszłości.

Po takich wrażeniach, czekają nas jeszcze zakupy! Nikt nie może wyjechać z Doğubayazıt bez herbaty, kawy czy różowych pistacji.
Na piękne zakończenie długiego dnia, chętnych czeka masaż w łaźni tureckiej lub smakowanie tureckiej sziszy przy szklaneczce herbatki. Do wyboru, do koloru!
 
Dzień 7
Czas na pożegnanie z Araratem. Transfer na lotnisko. Powrót do kraju.

Wliczone w cenę: Wszystkie transfery, 2 noclegi w hotelu, w Doğubayazıt, wszystkie posiłki w górach, śniadania hotelowe, przewodnicy, kucharz, wyposażenie obozowe, namioty, transport konny, zezwolenia/zgłaszanie wyjścia odpowiednim służbom, bilety wstępu w dniach zwiedzania okolic

Nie wliczone w cenę: Bilety lotnicze, ubezpieczenie (możliwa pomoc w koordynacji zakupu biletów), ewentualne posiłki na mieście, wydatki osobiste, wizyta w łaźni tureckiej

*zdjęcia w tej sekcji autorstwa Jordi Longas

Sprawdź Nasze pozostałe wyprawy

Scroll to Top
×